Nie wiem jak to się stało, że tak długo jest fanatykiem wszelkiej muzyki (ostatnio w jeszcze większym stopniu, rapem), a Fisza jeszcze nie znałem. Coś mi się obiło o uszy, ale w zasadzie nigdy nie słyszałem ani nie słuchałem. Ostatnio, zupełnie przypadkowo natrafiłem na jego koncert no i cóż. Pozamiatał. :D Przekozak. Szczególnie nie daje mi spokoju: http://w469.wrzuta.pl/audio/1dXLbpEQVFN/fisz_jestescie_gotowi
Komentarze do notki “Fisz”
Zostaw odpowiedź