Ostatnio mało piszę więc postanowiłem napisać coś na techblogu. Jako, że ostatnio wykłucałem się z bratem o najlepszy edytor tekstu nieformatowanego( on ubóstwia Kate, ale oczywiście szanujemy go ;)), dlatego też postanowiłem napisać trochę o Vimie - cudownym, wieloplatformowych(Linux, *BSD, DOS, Window$ i wiele innych) edytorze, niestety często niedoceniany w epoce lindowsów i mani GUI.
Niewątpliwie obsługa Vima może odpychać, zwłaszcza miłośników programów z grafiznym interfejsem, lecz uważam, że jest i tak znacznie lepsza niż w jego odwiecznym wrogu Emacsie. Sposób w jaki obslugujemy Vima odpowiadami też znacznie bardziej niż wielkorotne klikanie myszką( wolę wpisać :q niż klikać plik -> zamknij, etc). Wydawałoby się, że taka toportna obsługa programu sprawi, że program będzie nie poręczny i nie będzie miał wielu funkcji, jakie znajdziemy w graficznych edytorach. Szczególnie dobrze się pracuje z nim w terminalu lub przy użyciu framebuffera, gdyż mamy bardzo dużo miejsca( trochę gorzej jeśli mamy konsolę 640x480). Jeśli natomiast chodzi o funkcjonalność to ma takie opcje jak kopiowanie, wycinanie, wklejanie, dzielenie ekranu na części, czyli automatycznie zyskujemy możliwość jednoczesnej edycji kilku plików. Vim daje nam możliwość uruchomienia komendy shellowej w trakcie działania programu, lub powrót do powłoki z możliwością powrotu do pracy, co jest szczególnie przydatne dla programistów. Naturalnie nie można zapominać o bardzo dobrym systemie kolorowania składni. Oczywiście jest to tylko część możliwości programu, sam nie poznałem wszystkich ;)
Napisałem trochę ciepłych słów o Vimie, więc chyba powinienem od razu napisać, jak tego cacka używać.
Kursor przemieszczamy przede wszysytkim strzałkami( istnieje również możliwość użycia w tym celu liter, nie używam jednak tej funkcji - vide manual).Aby coś napisać w pozycji kursora wciskamy "i" i piszemy( wtedy naturalnie przestaną działać klawisze funkcyjne). By wyłączyć tryb wpisywania należy wcisnąć ESC. Do dopisywania służy jeszcze parę przycisków, które różnią się tym, że przemieszczają kursor o jeden znak w prawo, czy przechodzą do następnej linijki( vide manual).
Do cofania zmian służy klawisz "u".
By zamknąć program wpisz ":q" lub ":q!" jeżeli nie zapisałeś zmian
By zapisać zmiany wpisz ":w" lub ":w!" jeśli plik jest chroniony przed zapisem. Możesz również dopisać po spacji nazwę pliku, jesli nie została podana przy uruchomieniu programu lub chcemy zapisać plik pod inną nazwą.
by wyszukać frazę, wpisz ją poprzedzając slashem("/")
By podzielić ekran w pionie wpisz ":split" lub ":vsplit" by podzielić w poziomie. Wtedy przełączamy się między oknami za pomocą kombinacji 2x CTRL+W, Kombinacją CTRL+W -> +/- zmieniamy rozmiar aktywnego okna. Aktywne okno zamykamy natomiast poleceniem ":close"
Za pomocą ":edit" możemy załadować kolejny plik, który pokarze się w aktywnym oknie. Nie musimy jednak tworzyć nowego okna dla każdego pliku, gdyż mamy komendy ":next", ":previous" i parę innych ( tradycyjnie - vide manual), służących do przełączania plików.
By uruchuchomić polecenie shella wpisz ją poprzedzając znakami ":!", czyli na przykład ":!make"
By otworzyć shella wciśnij CTRL+Z, by powrócić wpisz "fg"
Coś jeszcze? Chyba nie muszę pisać ;)
To by było na tyle. Mam nadzieję, że komuś pomogę tym tekstem odnaleźć się w Vimie.
Dziś wyjątkowo piszę dwie notki na dzień.
Dziś wreszcie zachciało mi się ruszyć tyłek by kupić kabelek mini-jack -> 2x chinch by wreszcie podłączyć się do wieży zamiast używać tych małych głośniczków o śmiesznej jakości dźwięku. Oczywiście nie byłbym sobą, gdybym nie sprawdził, jak gra się w One Must Fall 2097 z porządnym stereo i podbitymi basami. POEZJA. To skłoniło mnie, żeby napisać conieco o tej przecudownej gdze "z tamtej epoki"
Gra jest dwuwymiarowym mordobiciem z ogromnymi robotami w roli głównej. Brzmi banalnie, ale muszę przyznać, że jak długo żyję nie grałem w tak dobre mordobicie, a że nie przepadam za takimi grami dopowiem, że jest to jedna z najlepszych gier w jakie grałem. W grze mamy do wyboru tryby single player, two player i tournament, z czego ten ostatni jest najlepszy i zajmuje najwięcej czasu. W trybie tym mamy swojego zawodnika, któremu ulepszamy skille. Mamy też robota, którego również ulepszamy( lub wymieniamy na innego). Wszystko oczywiście za kasę, którą zarabiamy na walkach. Autorzy z Epic Megagames przygotowali dla nas 4 turnieje, a każdy zakończony bossem. W grze występuje 10 robotów + 1, którym możemy zagrać tylko w turnament mode i którym gra boss bossów(w 4 turnamencie/ na końcu single playera). Do tego bardzo przyjemna techniawka( dlatego mówiłem o basach ;)), co w moich ustach brzmi szczególnie zachęcajco ;) A i grafika jest bardzo ładna jak na
Jeden mankament( nie dla mnie ;)) pod windowsem xp są nikłe szanse na pogramie - gra działa, ale nie tak dobrze, by dało się grać. Natomiast bod DosBoxem, pod uniksami/.linuksami działa cacy ;)
Oto parę screenshotów na zaostrzenie apetytu ;)


